Antoni Ildefons PodczaskiBarbara KąsinowskaStanisław DybalskiMarianna Knakiewicz

Stanisław PodczaskiMaryjanna Dybalska

Eugeniusz Ildefons Podczaski

l i n k s
Children with:
Stanisława Zofia Łysakowska

Siblings:
Bolesława Podczaska
Marjan Konstanty Podczaski
Mieczysława Aleksandra Podczaska
Kazimiera Podczaska
Wojciech Podczaski
Józefa Podczaska

Children:
Henryk Zbigniew Podczaski
Ryszard Stanisław Podczaski
Mieczysław Eugeniusz Podczaski
Eugeniusz Ildefons Podczaski
  • Born: 15 Jul 1900, Pruszków-Żbików (parafia Niepok.Pocz. N.M.P. nr aktu 309/1900)
  • Married 8 Nov 1936, Warszawa (parafia Św. Jadwigi), to Stanisława Zofia Łysakowska
  • Died: 27 Jan 1985, Warszawa (Spoczywa: Cmentarz Bródzieński -kw. 70A.)

    pict3.jpg [149x193]

    Chrzestni: Teodor Kiełtyński i Marianna Tolska
    Absolwent Gimnazjum Handlowego i 2-letniego studium pogimnazjalnego H. Chankowskego w Warszawie.
    Członek POW - Wschód. (leg. członk. nr 631)-psudonim "Czar". Ochotnik w wojnie z bolszewikami w !919r. w Dywizji Litewsko- Białoruskiej. Odznaczony Medalem Niepodległości (rozkaz z dn. 13 IX 1933 r.) i Krzyżem Walecznych za obronę Warszawy ( rozkaz z dn 29 IX 1939 r.). Porucznik AK.
    W czasie wojny i po wojnie aż do emerytury pracował w stołecznych "Wodociągach i Kanalizacji" i Warszawskim Przedsiębiorstwie Instalacyjnym.
    Był osobą jak to się mówi "starej daty".
    Kindersztubę, którą posiadał i uczciwość, którą się kierował w życiu a która w obecnych czasach może wydawać się dziwactwem, starał się przekazać swym synom jako podstawowe zasady normalnego funkcjonowania w życiu.
    Czyż nie byłoby za dziwactwo uważane dziś, przerwanie biletu tramwajowego po wyjściu z pojazdu w przypadku nie skasowania go przez konduktora. Tak czynił. To było według Niego uczciwe. Swym zachowaniem dawał przykład dzieciom co "wypada, a co nie". Od Niego synowie dowiedzieli się, że kieliszek trzyma się za nózkę a nie za czaszę, jak to czynią niektórzy obecni dyplomaci. Nie do pomyślenia byłoby użycie "niesalonowego" wyrazu w Jego obecności. Itp. itd.
    A jednocześnie był człowiekiem niezwykle wesołym, na spotkaniach "duszą" towarzystwa, sypiącym z rękawa dowcipy, aforyzmy w rodzaju: "Nie ma nic wolniejszego niż spiesząca się kobieta" czy powiedzonek np: "Gdyby Pan Bóg chciał żeby człowiek palił papierosy, to by go stworzył z kominem na głowie". Lubił grać w brydża, choć w tajnikach tej gry żona go na pewno przewyższała.
    Był człowiekiem otwartym, nie znoszącym bierności, przez życie szedł prosto, zgodnie z zasadami które wyznawał: Bóg, Honor, Ojczyzna. I te wartości przekazywał jak potrafił swym synom.
    Gdy owdowiał, za swój największy obowiązek uznał umożliwienie dokończenia studiów swemu najmłodszemu synowi. Dlatego już jako emeryt prowadził księgowość w Zarządzie Cmentarza Bródzieńskiego.
    Zawsze zaczynał i kończył dzień klęcząc w modlitwie przed obrazkiem Matki Bożej Nieustającej Pomocy.
    Takim Go pamiętamy.

  • Generated by GreatFamily 1.1 - FREEWARE