^Powrót na górę
  • 1 Lorem ipsum dolor...
    Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur...
  • 2 Lorem ipsum dolor...
    Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur...
  • 3 Lorem ipsum dolor...
    Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur...
  • 4 Lorem ipsum dolor...
    Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur...
  • 5 Lorem ipsum dolor...
    Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur...
książka
księga
Album ten zawiera:
432 rodzinne fotografie, kopie170 akt metrykalnych i 150 różnych rodzinnych dokumentów. Przejrzyj kilkanaście wybranych stron z tego albumu.

STOPKA

Właściciel Henryk Podczaski
Rok założ. 2006.
Kontakt - bishen@wp.pl

Strona genealogiczna w sieci
Genealogii Polskiej

Genealogia Polska

LICZBA WIZYT

                                                                                   Darmowy licznik odwiedzin

27 kwietnia, niedziela


Po przebudzeniu, natychmiast z niepokojem do okna. Stoi. Wszystko w porządku.
Jest dość ciepło i chyba nie będzie padać, przeciwnie – przejaśnia się i będzie słonecznie. Nie możemy się doczekać osiemnastej.

O piątej widzę z balkonu idącego z kościoła na Gdańskiej ks. Henryka, pana Tolka, Michała i kilka osób, Jak zwykle o 16:00 była nasza msza na górce.
Demontuję mój domowy stół i z Ryśkiem niesiemy go pod krzyż. Na razie będzie służył jako ołtarz.

Nadchodzi ksiądz z orszakiem niosącym walizki, torby, obraz Matki Boskiej Częstochowskiej i kapliczkę. Szybko ubieramy stół, próba mikrofonu (jest głośnik na składanym stojaku), zawieszamy obraz i kapliczkę na krzyżu. Od strony parkingu nadchodzą ludzie niosąc składane krzesła; mamy ich pięćdziesiąt sztuk. Gromadzi się coraz więcej ludzi. Próbujemy ich kierować dalej przed ołtarz, ale za uliczkę. Początkowo nam się to udaje, ale ludzi coraz więcej. W końcu cała Złotkowska jest „zatkana”. Trudno, a właściwie na szczęście. Cieszymy się, że przyszło tak dużo ludzi. Oceniamy na co najmniej półtora tysiąca. Przed ołtarzem na asfalcie grupują się dzieci. „Nasi” obstawiają na wszelki wypadek ołtarz.

Godzina 18:00. Zaczyna się pierwsza msza święta pod naszym krzyżem. Wchodzą ministranci z ks. Henrykiem. Zaczyna powitaniem wiernych. Mówi mocnym głosem, ale wyczuwam, że jest jak i my, bardzo wzruszony. Zaczyna się Liturgia Słowa... a potem Eucharystyczna.
Dzieci stojące na początku mszy na asfaltowej uliczce wchodzą coraz wyżej i w końcu otaczają ołtarz. W przyszłości trzeba będzie to inaczej zorganizować, bo przeszkadzają.
Do Komunii Św. Przystępuje bardzo dużo wiernych.

Ogłoszenia: 1 i 3 maja mszy nie będzie ( by kogoś nie drażnić?) dopiero w niedzielę, czwartego. Natomiast od poniedziałku spotykać się będziemy i modlić pod krzyżem na majowym. Tak jak nasi dziadowie i ojcowie.
Błogosławieństwo i śpiew. Koniec mszy.


Ale zebrani rozchodzą się powoli. W grupkach toczą się rozmowy, padają pytania, czasami trudne, czasami śmieszne, a czasem nieco denerwujące, np. współmieszkaniec naszego bloku: kiedy zaczną budować kościół? - Kto? – pytam. Kręci się zmieszany.
- To my zaczniemy budowę, gdy dostaniemy zezwolenie - rozładowuję kłopotliwą atmosferę.
Na twarzach „naszych” widać zadowolenie. Ks. Henryk też jest odprężony i szczęśliwy. Ta nasza pierwsza msza „udała się” , jeżeli można tak to określić.
Pakujemy wszystkie rzeczy i powoli wracamy do domów. Jest ciepły wiosenny wieczór.
...................................................................................................................................................
Gdy zapada zmrok Helena woła mnie do okna:
- Słuchaj! Podjechał jakiś samochód, wycofał się w kierunku krzyża i wygasił światła. Czy coś nie chcą zrobić z krzyżem?
Zjeżdżam na dół. Zabieram Ryśka, Małgosię i szybko na „naszą” uliczkę. Za bzem stoi mały fiat. W nim - para młodych ludzi chciała znaleźć chwilę sam na sam. Śmiejemy się w duchu. Idziemy pod krzyż. U jego stóp płonie świeczka oświetlając białą korę pnia. Nie ma nikogo. Spokój. Cisza.



14 maja, środa

Majowe. Jako dziecko często chodziłem z rodzicami na to nabożeństwo do naszego parafialnego kościółka na Pelcowiźnie.
Później, z upływem lat coraz rzadziej, a w ostatnich latach w ogóle.
W pierwsze majowe dni o godzinie osiemnastej zjawiałem się z najbliższymi pod krzyżem, by „robić frekwencję”.
I oto przebudzenie!
Ten brzozowy krzyż, ozdobiony wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej, zaczął przyciągać jak magnes. Te codzienne spotkania z Matką Naszą podczas śpiewanych modlitw pod krzyżem, stały się dla mnie przeżyciem, bez którego
mijający dzień byłby niepełny, stracony.
Atmosferę wewnętrznego skupienia, ciepła i serdeczności podczas naszych modlitw i śpiewania trudno wyrazić słowami. Tam trzeba być!

Na „majówki” przychodzi zawsze kilkadziesiąt osób. Prawie zawsze są Romanowscy z dziećmi, p. Andrzej ze swoimi chłopcami, pani Ewa „od scholi” ( Ewa Skarżyńska), siwa jak gołąbek pani Jadwiga, poważna pani Maria, pani Bożena ( Bożena Wojtaszek ) , nasz „klan” Podczaskich i wiele „twarzy” poznanych podczas akcji stawiania krzyża.
Ksiądz Henryk zawsze radosny i uśmiechnięty. Nic dziwnego - przepiękne chwile. A do tego, nareszcie spóźniona wiosna obudziła drzemiące rośliny i nasz kościół pod „chmurką”, został otoczony ścianami zieleni krzewów i drzew. Śpiew ptaków towarzyszy śpiewanym przez nas słowom pieśni „chwalcie łąki umajone”, kończącej nabożeństwo majowe.
A potem rozmowy, wymiana myśli, zamierzeń, planów.
Właśnie! Planów! Rozmawiamy o porządkowaniu terenu. Trzeba będzie przygotować go pod przyszły budynek katechetyczny i tymczasową kaplicę. A rośnie tam w tej chwili duża dzika grusza. Ks. Henryk napomyka, że pod koniec maja, być może zorganizuje autokarową pielgrzymkę na Jasną Górę.
24 maja jest rocznica święceń kapłańskich naszego księdza Henryka.

 

Copyright © Henryk Podczaski


Facebook youtube